przez Ryszard Trawiński

Może zamienić strumień niepotrzebnego plastiku w modę? Zwiększyć szansę upcyklingowych tworzyw sztucznych jako alternatywnego materiału dla nowej fali utalentowanych projektantów i dużych marek z branży modowej?

SLOW FASHION czyli moda z upcyklingu (1)

Upowszechnienie na masową skalę tworzyw sztucznych, a potem syntetycznych, czyli w skrócie - plastiku, spowodowało powstanie kultury przedmiotów jednorazowego użytku. Tym, że po użyciu nie ma co z nimi zrobić i zaśmiecają przestrzeń wokół nas nikt się nie przejmował. Przynajmniej do chwili, gdy okazało się, że mają znaczący wpływ na środowisko naturalne – trując je.

Zalew śmieci

Dzisiaj recyklingowi poddajemy do 10 procent z całego produkowanego ogromu plastiku. Dalsze 50 procent wędruje na wysypiska śmieci, a duża część pozostałej ilości zaśmieca morza i oceany.

Szacuje się, że każdego roku przybywa w morzach około ośmiu milionów ton plastiku. Tworzy on pływające wyspy śmieci, powierzchnią większe nawet cztery razy od Polski - na Oceanie Spokojnym, na Oceanie Atlantyckim i na Oceanie Indyjskim.

Pływające wyspy śmieci to nie cały problem. I bodaj nie najważniejszy. Otóż te tony plastiku nie ulegają biodegradacji. Z biegiem czasu czynniki atmosferyczne powodują rozpad tworzywa na drobinki zwane mikroplastikiem. Mają one średnicę mniejszą niż 5 mm. I te drobinki, ze właśnie względu na to, że są takie drobne – wchodzą w łańcuch pokarmowy morskich ekosystemów. Wykryto te cząsteczki wewnątrz układów trawiennych krewetek i planktonu. I w miarę postępowania w górę łańcucha pokarmowego ich stężenie rośnie. Jednym słowem - smacznego, tym bardziej, że długotrwałe skutki tego zjawiska nie są jeszcze znane - ale z dużym prawdopodobieństwem zdrowie każdego organizmu nafaszerowanego plastikiem będzie bardzo zagrożone.

Na dodatek, proces wytwarzania nowych tworzyw sztucznych przyczynia się do emisji dwutlenku węgla, a także zużywania znacznych ilości wody i nieodnawialnych zasobów, choćby ropy naftowej.

Moda w służbie środowiska

Być może sposobem na ogromną ilość plastikowych odpadów jest ich upcykling. I to upcykling w ramach najwymyślniejszego obszaru ludzkiej aktywności – sztuki. Pomysł zaangażowania tej dziedziny ludzkiej kreatywności w walce z problemem pochodzi od organizacji Parley for the Oceans.

Przemysłowi modowemu w swym głównym nurcie hołdującemu filozofii FAST FASHION wytyka się zachęcanie do nadmiernego spożycia wytwarzanych masowo produktów krótkotrwałego użytku. A to prosta droga do zmasowanego produkowania śmieci.

Niedawno zainicjowano w świecie mody ruch SLOW FASHION, o którym już w serwisie pisaliśmy. Mamy także do czynienia z rosnącą w tym biznesie świadomość konieczności oparcia się na bardziej zrównoważonych i odpowiedzialnych praktykach przemysłowych.

I to zaczyna już przynosić rezultaty. Przykładem niech będzie firma G-STAR i jej kolekcje RAW For The Oceans.

Nowa fala

Produkcja odzieży z plastikowych odpadów nie jest niczym nowym. Przykładowo, firma PATAGONIA już od 1993 roku używa w tym celu tkanin mających swe „korzenie” w zużytych butelkach PET.

Ubiegłe sezony przyniosły jednak pojawienie się nowej fali niezależnych wytwórni i dużych marek zaangażowanych w działania prośrodowiskowe. Towarzyszący temu postęp techniczny oddał do dyspozycji projektantów nieograniczone dostawy materiałów upcyklingowych.

Za przykład Kate Hartz serwisu notjustalabel.com podaje Bionic, startup z Nowego Jorku. Za cel ta firma postawiła sobie wprowadzenie do podstawowego cyklu ekonomicznego przemysłu modowego tkanin z recyklingowych – a może należałoby napisać upcyklingowych tworzyw pozyskanych z plastikowych śmieci wyciągniętych z morza i usuniętych z wybrzeży.

Startup Bionic odzyskuje plastik przed tym, jak się złuszczy i tnie go na włókna, które można potem przerobić w mocną przędzę rdzeniową. Rys. BIONIC
Startup Bionic odzyskuje plastik przed tym, jak się złuszczy i tnie go na włókna, które można potem przerobić w mocną przędzę rdzeniową. Rys. BIONIC

Bionic odzyskuje plastik przed tym, jak się złuszczy i tnie go na włókna, które można potem przerobić w mocną przędzę rdzeniową. Po uzupełnieniu z bawełną włókno to może być podstawą produkcji dzianin  i tkanin odzieżowych. Tkanina taka powstając pochłania także mniej wody, mniej ropy naftowej i mniej energii.

Trzy kolejne kolekcje z serii RAW For The Oceans firmy G-Star RAW to upcykling około dwóch milionów plastikowych pojemników. Tkaniny wytworzone z odpadów zastosowały już takie marki odzieży sportowej, jak Adidas i O'Neil.

Startup Bionic odzyskuje plastik przed tym, jak się złuszczy i tnie go na włókna, które można potem przerobić w mocną przędzę rdzeniową. Rys. BIONIC
Startup Bionic odzyskuje plastik przed tym, jak się złuszczy i tnie go na włókna, które można potem przerobić w mocną przędzę rdzeniową. Rys. BIONIC

Produkcją odzieży z materiałów z upcyklingowanego PET zajmuje się także marka ECOALF. Jej założyciel, Javier Goyenche mówi: - Pomysł urodził się w 2009 roku. Wziął się z mojej frustracji nadmierną eksploatacją światowych zasobów naturalnych i ilością odpadów produkowanych przez kraje przemysłowe. Pomysłem było utworzenie marki modowej autentycznie ekologicznej. Naszym celem jest wytworzenie pierwszej generacji recyklingowych produktów które designem, jakością i cechami nie będą się różnić od najlepszych produktów nierecyklingowych. W ten sposób chcemy pokazać, że nie ma potrzeby nieodpowiedzialnej eksploatacji zasobów naturalnych

Adidas X Parley zaś to linia butów do biegania tej znanej niemieckiej marki, w których wykorzystano materiał z upcyklingu nie tylko butelek PET, ale także z sieci rybackich – tych porzuconych i tych skonfiskowanych i zabranych rybakom uprawiającym kłusownictwo.

Na podstawie: notjustalabel.com, parley.tv, ecoalf.com, addidas.pl, styleindicator.com, g-star.com

Tematy: Ekologia, Strategie mody, Trendy mody, Wideo

Wróć

Materiały powiązane

Ekobranding. Jakby Starbucks zmieniło logo na eco. Fot. pexels.com
Ekobranding. Logo Starbucks i... ekologo Starbucks proponowane przez Sylvana Boyera. Fot. pexels.com

Podobne w serwisie

Jeszcze w dziale

Za pomocą nowoczesnych urządzeń aromatyzujących możemy łatwo dobrać zapach w naszym pomieszczeniu z grupy odpowiadającej naszym zamiarom. Fot. aromalinea.pl
Za pomocą nowoczesnych urządzeń aromatyzujących możemy łatwo dobrać zapach w naszym pomieszczeniu z grupy odpowiadającej naszym zamiarom. Fot. aromalinea.pl

Paulina Janczak w kreacji Kristoli. Fot. Robert Majewski, backstage Krzysztof Gietka.
Paulina Janczak w kreacji Kristoli. Fot. Robert Majewski, backstage Krzysztof Gietka.

Mongolskie kozy wytwarzają jeden z najbardziej poszukiwanych kaszmirów na świecie. Fot. naadam.co
Mongolskie kozy wytwarzają jeden z najbardziej poszukiwanych kaszmirów na świecie. Fot. naadam.co

Torby HDPE. Fot. coolerlifestyle.com
Torby HDPE. Fot. coolerlifestyle.com

Ekobranding. Jakby Starbucks zmieniło logo na eco. Fot. pexels.com
Ekobranding. Logo Starbucks i... ekologo Starbucks proponowane przez Sylvana Boyera. Fot. pexels.com