przez Jolanta Pełka

Patrząc w lustro, lewym okiem widzimy swoją lewą połowę twarzy, a prawym – prawą. Silniejszy sygnał dociera do mózgu z lewego oka. Fot. pexel.com
Patrząc w lustro, lewym okiem widzimy swoją lewą połowę twarzy, a prawym – prawą. Silniejszy sygnał dociera do mózgu z lewego oka. Fot. pexel.com

Dlaczego nie lubimy swojej twarzy na fotografii

Czy ma to jakiś związek z makijażem? Pośrednio tak. I może warto zastanowić się nad tym, zanim przystąpimy do malowania własnej twarzy albo twarzy kogoś innego.

Wszystko dlatego, że ośrodek odpowiedzialny za postrzeganie i rozpoznawanie twarzy, zarówno własnej jak i wszystkich naszych znajomych, znajduje się w prawej półkuli mózgu. Docierają do niego obrazy z lewego pola widzenia, czyli widziane lewym okiem. Patrząc w lustro, lewym okiem widzimy swoją lewą połowę twarzy, a prawym – prawą. Silniejszy sygnał dociera do mózgu z lewego oka. Podobno zdarzają się też sytuacje odwrotne, lecz jest ich znikoma ilość.

Dzieję się tak za każdym razem, gdy patrzymy na siebie w lustrze. Obraz lustrzany utrwala się systematycznie w mózgu, tworzy wzorzec, z którym porównywane są wszelkie zmiany wyglądu.

Dlatego bardziej „lubimy” swój lewy półprofil, lewy policzek, lewe oko, lewą brew. I właśnie z tego powodu wydaje się ona atrakcyjniejsza niż prawa połowa twarzy. Jednym słowem, całymi latami przyzwyczajamy się do widzenia siebie w lustrzanym odbiciu.

Własną twarz widzimy na fotografii inaczej niż w lustrze

Na zdjęciu – lewym okiem patrzymy na prawą część twarzy, a prawym – na lewą. Obraz prawej strony twarzy widziany lewym okiem, jako wyróżniony, porównywany jest w mózgu z zapisanym tam „obrazem” lewej części twarzy. Lekka asymetria twarzy, jaką mają prawie wszyscy (symetrycznych jest niezmiernie mało), powoduje, że obrazy te minimalnie albo dość mocno różnią się. Ta rozbieżność wywołuje niepokój, ponieważ wzorzec w mózgu nie przystaje do oryginału ze zdjęcia.

I tu pojawia się szansa dla korekty makijażem i ... fryzurą. Jak wiadomo, za atrakcyjne uznawane są twarze symetryczne, proporcjonalne, zgodne z aktualnym kanonem urody. Należy więc przy pomocy makeupu sprawić, by twarz miała takie cechy.

Wtedy wzrasta nasze samopoczucie i przekonanie, że nasze zdjęcia nie są takie złe. Powodzenia.

Tematy: Psychologia, Wizerunek

Wróć

Podobne w serwisie

Za pomocą nowoczesnych urządzeń aromatyzujących możemy łatwo dobrać zapach w naszym pomieszczeniu z grupy odpowiadającej naszym zamiarom. Fot. aromalinea.pl
Za pomocą nowoczesnych urządzeń aromatyzujących możemy łatwo dobrać zapach w naszym pomieszczeniu z grupy odpowiadającej naszym zamiarom. Fot. aromalinea.pl

Jeszcze w dziale

Eksfoliacja czyli złuszczanie naskórka na bazie kwasów owocowych szybko przywraca blask skórze twarzy. Fot. archiwum
Eksfoliacja czyli złuszczanie naskórka na bazie kwasów owocowych szybko przywraca blask skórze twarzy. Fot. archiwum

Warto dbać o dłonie. Są narażone na wiatr, mróz, promienie UV i detergenty. Fot. pexels.com
Warto dbać o dłonie. Są narażone na wiatr, mróz, promienie UV i detergenty. Nie służy im także zła dieta. Fot. pexels.com

Pilnik w pielęgnacji paznokci odgrywa istotną rolę. Fot. pexels.com
Pilnik w pielęgnacji paznokci odgrywa istotną rolę. To z jego pomocą wykonujemy manicure, nadajemy paznokciom kształt, skracamy je, wyrównujemy i wygładzamy. Fot. pexels.com

Egipt. Ramzes i Toth. Reklama Przemysławki, lata 20. Kadzidło, fot. pexels.com
Egipt. Ramzes i Toth. Reklama Przemysławki, lata 20. Kadzidło, fot. pexels.com

W życiu każdej kobiety przychodzi czas, gdy zaczyna intensywnie zastanawiać się, jak zatrzymać czas i zachować młodość. Fot. photopin.com
W życiu każdej kobiety przychodzi czas, gdy zaczyna intensywnie zastanawiać się, jak zatrzymać czas i zachować młodość. Fot. photopin.com

Tapputi i Ninu. Chemiczki i perfumiarki. Tabliczka z pismem klinowym. Mezopotamia, 12 wiek p.n.e. Fot. wiki
Tapputi i Ninu. Chemiczki i perfumiarki. Tabliczka z pismem klinowym. Mezopotamia, 12 wiek p.n.e. Fot. wiki