przez Anna Rączka

Dlaczego tak trudno jest dotrzymać noworocznych postanowień? Fot. pexels.com
Nie ma nic złego w samodoskonaleniu i w stawianiu sobie wyzwań. Jednak postanowienia noworoczne często stawiane są pochopnie, pod wpływem emocji, a ich realizacja przeciąga się z roku na rok. Fot. pexels.com

Dlaczego postanowienia noworoczne nie działają

Nowy rok staje się szansą i pretekstem do wprowadzenia życiowych zmian. Tak jak koniec każdego etapu w życiu, koniec starego i początek nowego roku może być dobrym momentem na podsumowanie, tego co udało się zrealizować, a co powinniśmy zmienić. Co roku ochoczo wymyślamy nowe postanowienia. Jak jest jednak z ich realizacją?

Nie ma nic złego w samodoskonaleniu i w stawianiu sobie wyzwań. Jednak postanowienia noworoczne często stawiane są pochopnie, pod wpływem emocji, a ich realizacja przeciąga się z roku na rok. Jak każda porażka, także i postanowienie, które po raz kolejny spełzło na niczym, może stać się przyczyną obniżenia samooceny. Może skutkować niechęcią do podejmowania walki o kolejne cele.

Dlaczego tak trudno jest dotrzymać noworocznych postanowień? Oto kilka podstawowych błędów, które popełnia się już na etapie ich formułowania.

Czy to rzeczywiście jest nasz cel?

Skoro przez kolejne pięć lat na naszej liście widnieje to samo postanowienie, to znak, że coś jest nie tak. Czy aby wyznaczony cel jest naprawdę naszym celem? Być może jest to coś na czym bardziej zależy naszym bliskim niż nam? Może otoczenie wywiera na nas presję, podczas gdy my nie chcemy niczego zmieniać?

Zastanówmy się, co chcemy osiągnąć i co nas motywuje. Czy chcemy rzucić palenie dlatego, że zaczynamy odczuwać skutki nałogu? Może wydajemy na papierosy za dużo pieniędzy? Może nie chcemy dawać złego przykładu dzieciom?

Niezależnie od pobudek, ważne jest uświadomienie sobie dlaczego chcemy coś  zrobić. Bez wytworzenia odpowiednio silnej motywacji osiągnięcie celu jest bardzo trudne, wiąże się z frustracją, zagubieniem, a nierzadko powrotem do złych nawyków - nawet po dłuższym czasie i pozornym początkowym sukcesie.

Nowy rok – nowi my?

Niektórym wydaje się, że wraz z wybiciem północy, niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zmieni się ich charakter, ich nawyki, a także cały świat za oknem. Niestety, jedyne co się zmieni, to data. I kalendarz na ścianie.

Rankiem pierwszego stycznia jesteśmy wciąż tą samą osobą, z tymi samymi przyzwyczajeniami, tymi samymi nałogami. Otoczenie również nie uległo zmianie.

Praca, rodzina, dom, znajomi – wszystko jest takie jak 31 grudnia (o ile w trakcie zabawy sylwestrowej, pod wpływem różnych czynników, nie poczynimy zbyt radykalnych kroków ku zmianie). Dlatego nie można liczyć na to, że skoro przez poprzednie lata nie chciało nam się zrobić nawet jednego przysiadu, zaraz pierwszego stycznia pobiegniemy w maratonie! Jeżeli chcemy coś zmienić, to musimy zmierzyć się ze swoimi wadami, problemami i złymi nawykami, z całym bagażem doświadczeń. Podejdźmy do tego spokojnie. Uwierzmy w to, że starzy my także możemy coś poprawić, ulepszyć, coś osiągnąć. Nie musimy od razu stawać się kimś innym.

Nic na siłę

Gdy na samą myśl o ćwiczeniach odczuwamy dreszcze, a na widok sałaty mdłości, to chyba trudno będzie od razu uzyskać formę i wprowadzić nowe nawyki żywieniowe. Nie katujmy się postanowieniami. Powinniśmy czerpać przyjemność już z samych starań. Mózg potrzebuje nagród – dajmy mu je! Pracujmy nad sobą z humorem, wynagradzajmy sobie małe sukcesy. Wtedy dużo szybciej i łatwiej uda się osiągnąć cel. Nie utrwalimy nowych nawyków, jeżeli będą się one kojarzyć z przykrościami i ogólną męczarnią. Szukajmy drogi odpowiedniej dla siebie. Zamiast biegu może być taniec, joga albo zumba. Kochamy słodycze? Nie rezygnujmy z nich całkowicie. Poszukajmy przepisów na zdrowe łakocie.

Zakazy i nakazy nie działają

Zazwyczaj konstruując w głowie jakiekolwiek postanowienie używa się sformułowań w formie zakazów lub nakazów. Świetnymi przykładami są: od jutra nie palę, nie jem słodyczy, muszę ćwiczyć. Jakie uczucia wzbudzają w nas takie zakazy i nakazy? Niechęć, frustrację i złość!

Z takim nastawieniem trudno o czerpanie przyjemności ze zbliżającej się zmiany. Skoncentrujmy się na pozytywach. Nie zabraniajmy obie palenia, mówmy, że chcemy polepszyć zdrowie, a eliminacja palenia jest do tego konieczna. Nie mówmy: od jutra się odchudzam. Mówmy: chcę czuć się lepiej i lepiej wyglądać. Zmiana nastawienia pomaga szczególnie w momentach kryzysowych, które niechybnie pojawią się na drodze do celu.

Dajmy sobie więcej niż jedną szansę

Dużym błędem jest oddzielenie grubą kreską tego co było  od tego co jest i będzie. Nigdy nie zakładajmy, ze uda nam się za pierwszym razem. Nie rezygnujmy, jeżeli w pierwszym tygodniu polegniemy. Rok ma 365 dni, a jeżeli liczymy na pozytywny rezultat pod koniec roku to każdego dnia zbliżajmy się do celu.

Wiele osób rezygnuje z postanowień już w połowie stycznia. Są zniechęceni niepowodzeniami pierwszych dni.

Dajmy sobie czas. Bądźmy dla siebie łaskawsi. To wytrwałość jest gwarantem sukcesu. Jeżeli po tygodniu ćwiczeń mamy kryzys i kolejne dwa dni zażeramy się ciastkami przed telewizorem, to nie znaczy, że nie możemy trzeciego dnia podnieść się z kanapy i pójść na trening. Każdy dzień w roku jest dobry, aby coś zmienić na lepsze.

Co zrobić, by wreszcie się udało?

  • Uświadom sobie czego naprawdę chcesz, co jest faktycznym celem, jakie jest podłoże zmian, które chcesz wprowadzić.
  • Zbuduj w głowie zdanie, które będzie opisywać daną zmianę. Nie w formie zakazu lub nakazu, ale zachęty do stworzenia czegoś nowego lub wprowadzenia czegoś pozytywnego do Twojego życia.
  • Postępuj małymi krokami. Zaplanuj kolejne etapy realizacji.
  • Nagradzaj się za małe sukcesy.
  • Nie zniechęcaj się przy pierwszym kryzysie. Pamiętaj, że tylko wytrwałość jest kluczem do utrwalenia nowego nawyku.
  • Zacznij już teraz!

Orison Swett Marden: Początek każdego przyzwyczajenia jest jak niewidzialna nitka, ale za każdym razem, gdy powtarzamy czynność, dodajemy kolejne włókna, aż otrzymamy grubą linę, która nieodwracalnie połączy nasze myśli i działania.

Jimmy Lyons: Jutro to jedyny dzień w roku, który pociąga lenia.

Katarzyna Gac-Karelus, psycholog, trener:  Abraham Maslow powiedział, że można czuć się winnym z powodu przeszłości, pełnym nadziei co do przyszłości, jednak działać można tylko teraz. Zarówno początek roku jak i każdy inny czas jest dobry, jeśli chcemy wprowadzić w swoje życie zmiany. Odkładanie na jutro nie działa, jutro będzie kolejne jutro i tak wciąż można odwlekać. Niezależnie czy to początek roku, miesiąca czy dnia warto działać, by za rok nie mieć ponownie tych samych postanowień. Zgadzam się, aby każdego dnia wprowadzać choćby drobne rzeczy, zbliżające nas do realizacji celu. Fantastycznie, jeśli jest on dla nas atrakcyjny, realizujący nasze wartości, jednak nie zapominajmy o ustalaniu daty jego realizacji. Szalenie ważna jest także wspomniana w artykule celebracja drobnych sukcesów na drodze do realizacji swoich postanowień. Pomaga to wprowadzić element frajdy i docenienia swoich starań. Życzę każdemu powodzenia w zmianie nawyków i stawaniu się lepszą wersją samego siebie. Do dzieła!

Tematy: Psychologia

Wróć

Podobne w serwisie

Za pomocą nowoczesnych urządzeń aromatyzujących możemy łatwo dobrać zapach w naszym pomieszczeniu z grupy odpowiadającej naszym zamiarom. Fot. aromalinea.pl
Za pomocą nowoczesnych urządzeń aromatyzujących możemy łatwo dobrać zapach w naszym pomieszczeniu z grupy odpowiadającej naszym zamiarom. Fot. aromalinea.pl

Konflikty i nieporozumienia mają destrukcyjny wpływ na nasze zdrowie, dlatego warto żyć w zgodzie z ludźmi. Fot. pexels.com
Konflikty i nieporozumienia mają destrukcyjny wpływ na nasze zdrowie, dlatego warto żyć w zgodzie z ludźmi. Fot. pexels.com

Jeszcze w dziale

Dlaczego tak trudno jest dotrzymać noworocznych postanowień? Fot. pexels.com
Nie ma nic złego w samodoskonaleniu i w stawianiu sobie wyzwań. Jednak postanowienia noworoczne często stawiane są pochopnie, pod wpływem emocji, a ich realizacja przeciąga się z roku na rok. Fot. pexels.com

Konflikty i nieporozumienia mają destrukcyjny wpływ na nasze zdrowie, dlatego warto żyć w zgodzie z ludźmi. Fot. pexels.com
Konflikty i nieporozumienia mają destrukcyjny wpływ na nasze zdrowie, dlatego warto żyć w zgodzie z ludźmi. Fot. pexels.com

Roy F. Baumeister i okładka polskiego wydania jego książki. Fot. foundationpsp.org
Roy F. Baumeister i okładka polskiego wydania jego książki. Fot. foundationpsp.org